Są popularne, skuteczne i... prześmieszne. Pokazujemy, dwie różne formy bąbelkowej maski

Bąbelkowe maseczki to prawdziwy kosmetyczny hit ostatnich miesięcy. Jeśli chciałabyś spróbować, ale nie wiesz, z której strony się do nich zabrać, Gosia Pękała pokazuje, dwie różne formy pieniącej się maski i jak prawidłowo ich używać.

Na czym właściwie polega fenomen maseczek, które zmieniają się w chmury bąbelków? Są to produkty, które mają głęboko oczyścić naszą skórę. Po wyjęciu lub wyciśnięciu z opakowania, kosmetyk zaczyna się intensywnie pienić pod wpływem tlenu. Pojawiające się bąbelki delikatnie masują i sprawiają, że składniki maski, często węgiel aktywny, mogą wnikać wgłąb skóry. Ten rodzaj maseczek, jak większość modnych ostatnio produktów, przywędrował do nas z Korei Południowej.
Bąbelkowe maski dostępne są w kilku różnych formach, więc możesz wybrać taką, która będzie dla ciebie najwygodniejsza. Możesz kupić maskę w formie kremu zamkniętego w słoiku, w opakowaniu z pompką oraz na płacie z tkaniny. Wszystkie działają mniej więcej tak samo, chociaż z naszego doświadczenia, pierwsza z nich pieni się najbardziej i zmienia twarz w chmurkę. W dzisiejszym odcinku Acha, zaprezentujemy działanie dwóch różnych produktów.

Zanim zabierzesz się do maseczki, pamiętaj o zmyciu makijażu i dokładnym oczyszczeniu skóry. Dopiero po tym możesz nałożyć maseczkę. Po chwili powinna zacząć dosłownie rosnąć w oczach. Poczekaj kilkanaście minut i kiedy zauważysz, że bąbelków przestało przybywać, zdejmij lub zmyj maskę wodą. Delikatnie masuj skórę kolistymi ruchami, aby pozbyć się piany i jeszcze lepiej oczyścić cerę.

Ponieważ ten rodzaj maseczek służy przede wszystkim to pozbywania się zanieczyszczeń, pamiętaj, aby po użyciu takiego produktu, użyć dobrego kremu nawilżającego.

Więcej filmów Gosi Pękały znajdziesz na jej kanale. Możesz ją śledzić także na Instagramie