Naturalny makijaż na wielkie wyjście. Idealny dla tych, które nie lubią się mocno malować

Najlepszy sposób na efektowny, ale wciąż naturalny makijaż? Doklejane kępki rzęs! Zobacz, jak sobie z nimi poradzić.

Sztuczne rzęsy często budzą pewne obawy. Wiele z nas nie potrafi ich przykleić i często z góry zakłada, że sobie z tym nie poradzi. W rzeczywistości nie jest to aż tak trudne, trzeba tylko wiedzieć, jak się do tego zabrać. O wiele łatwiejsze w obsłudze są kępki rzęs, nie całe paski. Ich plusem jest to, że przykleić trzeba je w jednym małym punkciku i przy doklejeniu kilku, nawet jeśli jedna odpadnie, nikt tego ne zauważy. Z kolei odklejający się pasek rzęs jest bardzo widoczny i często odrywa ze sobą cały makijaż, który się pod nim znajdował.

Jednak zanim zajmiesz się przyklejaniem, trzeba najpierw przygotować do tego oko. Naszym zdaniem, do doklejanych rzęs najlepiej pasuje delikatny, rozświetlony makijaż, w którym to rzęsy będą najważniejsze. Wystarczy jasny błyszczący cień i eyeliner. Dodatkowo, możesz dołożyć do tego także brązowy cień.

Zacznij od nałożenia pierwszego cienia na całą ruchomą powiekę, a także w wewnętrznym kąciku. Dzięki temu oko będzie rozświetlone i przyciągnie uwagę. Następnie możesz podkreślić załamanie powieki ciemniejszym produktem, delikatnie rozcierając go do góry. Kolejny krok to narysowanie niezbyt grubych kresek. Później, w zależności od tego, jak będzie ci wygodnie, możesz wytuszować rzęsy lub zabrać się do doklejania kępek.

Nałóż odrobinę kleju na wierzch dłoni lub inną czystą powierzchnię. Złap pesetą jedną kępkę, zanurz węzełek w kleju i poczekaj 30 sekund, aby stał się lepki. Kolejny krok to przyklejenie do powieki. Pamiętaj, aby ustawiać je jak najbliżej granicy powieki, aby jak najlepiej zlały się z naturalnymi rzęsami. Gdy skończysz, poczekaj aż klej dobrze zaschnie. Kiedy już się to stanie, możesz namalować nieco grubszą kreskę, która go zakryje. Możesz też drugi (albo pierwszy) raz pomalować rzęsy, dzięki czemu ładnie połączą się one z kępkami.