Piękne rzęsy bez doklejania sztucznych. To możliwe, wystarczy znać kilka prostych trików!

Wachlarz sztucznych rzęs wygląda świetnie na Instagramie. Tylko na Instagramie. Na co dzień wybieramy bardziej naturalne i szybsze rozwiązania. Aga Hildebrand pokaże wam kilka dziecinnie prostych trików na perfekcyjnie pomalowane rzęsy.

Sztuczne rzęsy w pasku, jak również te z futra norek, wklejane przez kosmetyczkę, zawsze wyglądają nienaturalnie. Jeśli chcemy, żeby efekt nie rzucał się w oczy, pozostaje nam trudne i precyzyjne wklejanie kępek. Czy na pewno? Okazuje się, że efekt bardzo gęstych, długich i podkręconych rzęs można osiągnąć za pomocą makijażu. Wystarczy dodać do naszego standardowego make-upu cztery szybkie kroki, z których wykonaniem poradzi sobie nawet początkująca dziewczyna.

Najpierw musimy zadbać o wyrównanie i zagęszczenie linii rzęs. Potrzebujemy do tego dwóch kosmetyków, które najprawdopodobniej masz już w swojej kolekcji! Zacznij od czarnego cienia i nałóż go cienkim pędzelkiem jak najbliżej linii rzęs - nie chodzi o uzyskanie idealnej kreski, jak przy malowaniu eyelinerem, ale o przyciemnienie brzegu powieki. Ten efekt wzmocni użycie czarnej kredki do powiek. Nałóż ją uważnie na górną linię wodną. Dzięki tym dwóm krokom rzęsy będą wyglądały na bardzo gęste, jak po kuracji odżywką.

Następnie czas podkręcić i pomalować rzęsy. Zalotka to tanie i powszechnie dostępne narzędzie, które często pomijamy z lenistwa albo braku czasu. Szkoda, bo znacznie lepiej od maskary radzi sobie z wywinięciem i podkreśleniem długich rzęs. Ten efekt nie utrzyma się jednak długo, jeśli go nie utrwalimy. Najlepsze efekty makijażu uzyskasz... używając dwóch różnych tuszów. Maskara wodoodporna utrwali skręt na cały dzień, a druga warstwa, tym razem zwykłego tuszu, pogrubi i wydłuży twoje rzęsy.

Gotowe! Teraz porównaj efekt makijażu ze standardowym pomalowaniem rzęs. Prawda, że widać różnicę?

Więcej prac Agi znajdziesz na jej Instagramie i Facebooku.